Bell Frozen Baroque

Baza i pigment z Bell Frozen Baroque

W końcu czuć święta w powietrzu! Można słuchać kolęd, jeść dobre rzeczy (;-)) i przede wszystkim spędzić więcej czasu z bliskimi. Dzisiejszy post będzie świąteczny jeśli dla kogoś tak jak i dla mnie, święta są oprócz tego, że wyjątkowe, radosne to również bardzo ‚błyszczące’. Błyszczące dzięki nam czyli ludziom dobrej woli oraz elementom strojów noszonych na tę okazję. Chciałabym nawiązać do świątecznego makijażu, który właśnie w święta może być zupełnie inny i wyjątkowy.  Poniżej zaprezentuję dwa produkty Bell z lini Frozen Baroque – pigment i baza. Sypki cień w piękny sposób podkreśli charakter naszego świątecznego makijażu, bo przecież święta Bożego Narodzenia to jedyny okres w roku, kiedy wręcz wskazane jest noszenie czegoś na co w zwykłe dni brak nam odwagi. Pigment ten, pięknie mieni się w sztucznym świetle, wieczorową porą a dodatkowo w połączeniu z bazą zintensyfikowany zostanie jego odcień.

To must have każdej sroczki!

Pigment Bell Frozen Baroque

Baza Bell Frozen Baroque

Kolor

Pigmenty z serii Bell Frozen Baroque dostępne są w dwóch wersjach kolorystycznych – jasnej i ciemnej. Zdecydowałam się na odcień 01 czyli jasne złoto z pięknie połyskującymi drobinkami wpadającymi w odcień srebrny. Mamy zatem do czynienia z mieszanką ciepło-chłodnych odcieni, dopasowaną do każdego typu urody.

Baza występuje w postaci płynnej. Jej kolor to nude, który po rozsmarowaniu jest niewidoczny na skórze powiek.

Na zdjęciu poniżej przedstawiam kolor pigmentu nałożonego solo oraz na bazę. Jak  widać jest różnica i polecałabym nakładać cień wraz z bazą, która nie tylko przedłuży trwałość makijażu oka ale również pogłębi odcień sypkiego cienia.

Od lewej kolejno, cień nałożony solo a następnie obok cień nałożony na bazę.

Pigment i baza Bell Frozen Baroque

Pigment i baza Bell Frozen Baroque

Konsystencja

Pigment Bell to syki cień w pudrze z drobno zmielonymi drobinkami, tworzącymi na skórze metaliczną poświatę. Najlepiej nakładać go na powiekę uprzednio posmarowaną bazą, która wysycha i przykleja pigment potęgując dodatkowo jego kolor.

Baza występuje w konsystencji płynnej.

Stosowanie

Tak jak już wcześniej wspomniałam, najlepiej jest nakładać cień na bazę do tego przeznaczoną. Bazę zatem dokładnie rozsmarowuję na powiece a następnie chwilę czekam by trochę wyschła po czym przystępuję do aplikacji pigmentu powoli wklepując go na powiękę za pomocą pędzelka bądź palcem.

Opakowanie

Pigment zamknięty jest w szklanym słoiczku z czarną nakrętką. Kolorystyka jest iście świąteczna a mianowicie czerń z elementami złota.

Baza pod pigment z kolei to podłużne opakowanie przypominające wyglądem opakowanie błyszczyka do ust. Aplikator to pacynka, która ułatwia nakładanie specyfiku na powieki.

Pigment Bell Frozen Baroque

Baza Bell Frozen Baroque

Cena i dostępność

Biedronka 🙂

Pigment 9.99 zł

Baza pod pigment 8,99 zł.

Podsumowując,

Uwielbiam trafiać na takie perełki, które nie kosztują dużo, a swoim efektem dorównują kosmetykom droższym. W swojej kolekcji makijażu posiadam pigmenty Inglota, które kosztowały mnie około 35 zł jednakże nie różnią się niczym od tych z Bell za około 10 zł. Polecam wypróbować ten duet, dzięki któremu wykonamy makijaż efektowny i pięknie mieniący się w świetle świec na stole wigilijnym czy na zabawie sylwestrowej.

Pigment i baza Bell Frozen Baroque

Serdecznie zachęcam do wypróbowania!

Mon@Lis@

 

One thought on “Baza i pigment z Bell Frozen Baroque

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.